Ponad 100 realizacji, a ja śpię spokojnie. Moi klienci również.

Wyobraź sobie, że masz stronę internetową, która po prostu działa. Nie musisz się martwić, że nagle zniknie z sieci, a Ty stracisz cenne leady. Ja mam na koncie ponad 100 takich realizacji i śpię spokojnie. Moi klienci również. Jak to robię?

01Z zasady nie korzystam z WordPressa i podobnych wynalazków.

Przede wszystkim z zasady nie korzystam z popularnych rozwiązań open source typu WordPress, Joomla i innych tego typu wynalazków. Dlaczego? Bo to systemy, które wymagają ciągłego utrzymania. WordPress często potrzebuje aktualizacji co miesiąc, a czasem nawet co kilka dni.

Jeśli dorzucisz do tego kilkanaście wtyczek, tworzy się z tego ogrom pracy, której nikt nie chce robić. Najgorsze jest to, że jako klient często nie masz o tym pojęcia. Dowiadujesz się o braku aktualizacji zazwyczaj wtedy, gdy po sześciu miesiącach Twój pracownik nagle zauważa, że od dawna nie spływają żadne zapytania.

CO DOSTAJESZ RAZEM ZE STRONĄ
Aktualizacje
WordPress + wtyczki: co miesiąc, czasem co kilka dni
Czysty kod: brak systemu do łatania
Wtyczki
WordPress + wtyczki: kilkanaście, każda z własnymi lukami
Czysty kod: zero
Logowanie do strony
WordPress + wtyczki: jest, więc jest co atakować
Czysty kod: brak panelu do włamania
Kto tego pilnuje
WordPress + wtyczki: zwykle nikt
Czysty kod: ja, w abonamencie

02Formularz, który nie działa, to klient, który myśli, że go olałeś.

Z tymi zapytaniami to w ogóle osobny i bardzo ważny temat. Dla mnie absolutnym osobistym konikiem jest niezawodne zabezpieczenie formularzy kontaktowych. To właśnie formularze na stronach internetowych są jedną z najbardziej problematycznych rzeczy w tej branży. Śmiem twierdzić, że połowa firm nawet nie zdaje sobie sprawy, że ich formularze nie działają za każdym razem dobrze.

Szczególnie przy nieaktualizowanych wtyczkach często zdarza się tak, że skrypt zostaje po prostu zablokowany w serwerowni, bo zaczyna rozsyłać spam, a klient o tym nie wie. Innym razem wiadomość po prostu nie dociera. Najgorsze jest to, że Twoi potencjalni klienci myślą, że wysłali do Ciebie wiadomość, a Ty nie odpisujesz, bo jej nie dostałeś. Od razu zakładają, że po prostu Ci nie zależy. To jest naprawdę plaga.

Z MOJEGO DOŚWIADCZENIA
Gdy szukam lokalnej firmy, celowo omijam formularze. Zakładam, że co drugi i tak nie działa.

Dochodzi do tego, że ja sam, gdy szukam jakiejś lokalnej firmy w swoim mieście, celowo omijam formularze na stronach. Zakładam, że co drugi prawdopodobnie i tak nie działa, więc piszę bezpośrednio na maila, bo nie chcę ryzykować braku odpowiedzi. Właśnie dlatego tak mocno pilnuję tego u swoich klientów i zawsze maksymalnie te formularze zabezpieczam.

Co więcej, do każdej strony wdrażam też bardzo dużo elementów kodu, który odpowiada za śledzenie użytkownika. Dzięki temu dokładnie wiemy, skąd on przyszedł, jakie podstrony przeglądał i z jakiego konkretnie miejsca do Ciebie napisał.

DROGA WIADOMOŚCI Z FORMULARZA
  1. 01Klient wysyła wiadomośćFormularz na stronie, bez kombinowania.
  2. 02Ochrona przed spamemBoty odpadają, zanim cokolwiek trafi dalej.
  3. 03Wiadomość w Twojej skrzynceZa każdym razem, a nie „zazwyczaj”.
  4. 04Wiesz, skąd przyszedłŹródło wejścia, przeglądane podstrony i miejsce, z którego napisał.

03Strona za grosze to najdroższa strona, jaką kupisz.

Spotykam takie techniczne dramaty co chwilę. Właśnie dlatego od początku stawiałem na oprogramowanie działające w modelu abonamentowym. Oczywiście wiąże się to z pewnym dodatkowym kosztem, ale uwierz mi, ten koszt jest symboliczny w stosunku do utraty choćby jednego potencjalnego klienta w miesiącu.

Zazwyczaj firmy, które zlecają swoją pierwszą stronę, kompletnie tego nie rozumieją. Krąży w sieci popularny mit, że strony internetowe są za darmo lub za grosze. Ludzie myślą, że można kupić szablon za 20 dolarów, wrzucić go na jakiś dziwny, tani hosting, którego nikt nie pilnuje, i sprawa załatwiona.

UCZCIWIE OD RAZU
Szablon za 20 dolarów na tanim hostingu? Nie pomogę. Nie robię dziadostwa.

Jeśli taki właśnie projekt chodzi Ci po głowie, to od razu szczerze powiem, że nie będę w stanie Ci pomóc. Nie oferuję takich usług, bo po prostu nie robię dziadostwa.

04Czysty kod zamiast CMS-u. I zamiast Twojego wieczoru.

Większość stron internetowych, jakie do tej pory wdrożyłem, opierała się na platformie Webflow lub po prostu na czystym kodzie HTML. Aktualnie wdrażam głównie ten drugi wariant. Zdaję sobie sprawę, że czytając ten artykuł, prawdopodobnie myślisz sobie, że będziesz chciał zarządzać swoją stroną samodzielnie.

9 na 10 klientów planuje samodzielnie zarządzać stroną.Życie pokazuje później zupełnie coś innego.

Muszę Cię tu jednak trochę zdziwić, ponieważ dosłownie 9 na 10 klientów ma w głowie dokładnie taki sam plan, ale życie pokazuje później zupełnie coś innego. Ty powinieneś zajmować się swoim biznesem. To nie na Twojej głowie powinno być pisanie artykułów, dodawanie portfolio, wycinanie zdjęć czy kopiowanie komentarzy klientów. To nie jest Twoja praca.

Jeśli oddelegujesz to specjaliście, uwierz mi, że zostanie to zrobione lepiej, znacznie szybciej i przez to ostatecznie taniej, niż gdybyś miał siedzieć nad tym sam.

Dlatego bardzo rzadko wdrażam systemy CMS, ponieważ każdy CMS to zawsze dodatkowy balast dla strony. Jeśli robimy projekt na czystym kodzie HTML i to ja zajmuję się aktualizacjami nowych projektów czy komentarzy, strona nie dość, że jest ultraszybka, to stanowi czysty kod, który jest nie do zhakowania, a prace idą naprawdę rewelacyjnie.

Oczywiście, Ty wtedy nie jesteś w stanie zrobić tego sam, ale zamiast tracić czas, po prostu przekazujesz to zadanie osobie, która się tym zajmuje profesjonalnie.

05A jeśli CMS jest naprawdę potrzebny? Sanity i Astro.

Jeśli jednak klient absolutnie potrzebuje systemu CMS do obsługi treści, stawiam na platformę Sanity. Owszem, jest to teoretycznie rozwiązanie open source, ale w połączeniu z technologią AstroJS tworzy niesamowicie bezpieczne środowisko.

Ponieważ działa to jako architektura headless, nie ma tam bezpośredniego logowania do samej strony. Przez to nie da się na nią włamać tak jak na typowego WordPressa. To naprawdę kuloodporne rozwiązanie.

TREŚCISanityedytujesz tutaj
STRONAAstrogotowy, szybki HTML
Brak logowania na stronie, więc nie ma przez co się włamać.

06Pełen spokój ducha, bo zawsze jestem obok.

Moje podejście daje Ci pełen spokój ducha, ponieważ z każdym klientem wiążę się stałym abonamentem. W zależności od skali Twoich potrzeb może to być abonament miesięczny lub roczny. Daje Ci to żelazną gwarancję, że zawsze jestem gdzieś obok i trzymam rękę na pulsie.

  • PROBLEM NA STRONIETen sam dzieńmaksymalnie do 24 godzin
  • DROBNE POPRAWKIW abonamencieczęsto całkowicie za darmo
  • WIĘKSZE ROZBUDOWYNa jasnych zasadachwycena albo rozłożenie na tygodnie

Jeśli pojawia się jakikolwiek problem, usuwam go tego samego dnia lub maksymalnie do 24 godzin. Często proste rzeczy i drobne poprawki robię całkowicie za darmo w ramach naszej umowy. Jeśli przez pół roku nie zgłaszasz żadnych uwag, a nagle podrzucisz listę kilku mniejszych zmian do wdrożenia, bez problemu ujmiemy to w dotychczasowym abonamencie.

Z kolei większe rozbudowy umawiamy na dogodny termin i wtedy wyceniamy dodatkową pracę lub rozkładamy ją na kolejne tygodnie. Wszystko jest zawsze do uzgodnienia na jasnych zasadach. Jeśli chcesz dokładnie zgłębić ten mechanizm, sprawdź mój artykuł o abonamencie, w którym szczegółowo wyjaśniam korzyści takiego modelu.

Takie podejście stosuję już od wielu lat i sprawdza się ono rewelacyjnie do dziś. Najlepszym dowodem na to są moi klienci, którzy zostają ze mną od 17 lat. Zostają, bo to po prostu działa i zdejmuje z nich cały techniczny ciężar.

Jeśli chcesz pogadać o swoim projekcie i szukasz kogoś, kto dowiezie bezstresową jakość, daj znać. Sprawdź moje realizacje, zobacz, czy znajdujesz tam to, czego potrzebujesz, i umówmy się na rozmowę.